po weekendzie
Troszke mnie tu nie było całe dwa dni! ale czas spędziłem bardzo miło wiadomo z kim. Dzis spacerek nad morzem… spotkanie pana Worny z “pod napięciem” z rodzinką na plaży, jego żona ma strasznie smieszne kalosze – takie różowe
a potem sobie komponowałem muzyke z R… ukladalsimy teksty piosenek!powstało kilka ciekawych pozycji – utowrów tylko szkoda ze teraz zadnego nie pamietam….
przypominam sobie : nowy nowy nowy dzień… hmm wiecej nie pamietam
a R pisoneka: o cieniu coś ale nie orła cień a drzewa
i jeeszcze hit disco ! tu kamień tam kamień a tu jestem ja obok ona… cos tam cos tam:P
